Zainteresowani historią sękacza dowiedzą się, że królowa Bona uświetniła tym specjałem ucztę weselną swojego syna albo że recepturę jego wypieku Polacy przejęli od bałtyckiego plemienia Jaćwingów.

Niektórzy początków sękacza szukają w kulturze niemieckiej.

Dla mnie zaczyna się ona w 1980 roku, kiedy pod mazurskim niebem splotły się ścieżki życia moich Rodziców. Nikt nie przypuszczał, że los pchnie ich ku sobie, że będą dzielić wzajemną fascynację i wspólne pasje kulinarne. Te dziecięce wspomnienia zapachów i smaków miały stać się w przyszłości moją zawodową inspiracją. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to moje korzenie, do których kiedyś wrócę, budując swoje dorosłe życie. Jeszcze wiele musiało się wydarzyć... Rok 1989 dał moim Rodzicom możliwość rozwijania ich pasji i cukierniczych marzeń. I tak oto nasz dom zaczął pachnieć sękaczem.

Czas płynął i w końcu nadszedł dzień, gdy wyruszyłem w świat, nieświadom znaczenia, jakie będzie miało w moim życiu powietrze przepełnione zapachami rodzinnego domu. Koleje zawodowego losu zawiodły mnie w wiele miejsc: Włochy, Francja, Niemcy, Grecja, Bliski Wschód. Wszystkie tamtejsze aromaty oraz każdy kulinarny zakątek Polski, jaki zwiedziłem, uświadomiły mi, że poznaję świat, delektując się jego smakami. Wówczas upewniłem się, że nigdzie nie znajdę smaków dorównujących tym z mazurskiej kuchni moich Rodziców. Życie zatoczyło krąg, wróciłem do smaków i zapachów kuchni dzieciństwa. W 2006 roku założyłem firmę, w której działalność angażuję potencjał całej mojej rodziny. Powstała Manufaktura Mojej Mamy, w której rodzi się owoc naszych marzeń – Sękacz Gryniewiczów.

Zatem niechaj smak i zapach tego królewskiego ciasta zaczaruje Państwa równie mocno jak mnie.

Manufaktura Mojej Mamy

ul. Przemysłowa 3
83-050 Koldbudy

501 168 223